Konie w Bieszczadach

Traperskie bryczki

Bieszczady i konie – tego nie da się rozdzielić. „Wilcze Echa” – polski western nakręcony w Bieszczadach w latach 60-tych,”Ballada bieszczadzka” Tadeusza Woźniakowskiego oraz wiele innych przykładów na to, że Bieszczady na zawsze będą owiane legendą dzikiego zachodu na wschodzie. Przez chwilę poczuj się jak bohater wyżej wspomnianego filmu bądź też piosenki i wyrusz po przygodę traperskim ciągnionym przez dwa rumaki.

Towarzystwa dotrzyma nam grajek z akordeonem, z którym niejedno zaśpiewamy i niejedno wypijemy. Zacznij już dziś nucić sobie:

Mam konia z grzywą rozwianą,
Z podkowy błysnęła skra,
Gdy wiosną pachnie mu siano,
Wesoło rży ha, ha, ha.

Mój koń, mój koń, mój koń
Polubił siana woń,
Mój koń, mój koń, mój koń
Polubił siana woń.

Naszym Gościom oferujemy możliwość zorganizowania wyprawy traperską bryczką brzegiem jeziora.

Zobacz zdjęcia z naszej wyprawy